Trwałego uzdrowienia emocji

Joyce Meyer

trwałego uzdrowienia emocji

Obecnie w każdym zakątku świata ludzie zmagają się z życiem, targając za sobą bagaż zranionych emocji. Znieśli wiele bolesnych doświadczeń powodujących nieopisane szkody, którymi trzeba się zająć, jednak nazbyt często próbują pozbyć się tych zranień, po prostu zamiatając je pod dywan.

Dzięki doświadczeniu i latom pomagania ludziom w przechodzeniu przez proces uzdrawiania emocji odkryłam, że choć Bóg chce udzielić pomocy tym, którzy naprawdę pragną uleczenia, nie będzie to możliwe bez poczynienia pewnych bardzo ważnych kroków, które musi podjąć każda cierpiąca osoba. Jeśli chcesz przyjąć emocjonalne uzdrowienie, to jednym z pierwszych działań, które musisz wykonać, jest spojrzenie prawdzie w oczy. Nie zostaniesz uwolniony, jeśli zaprzeczasz rzeczywistości. Nie możesz udawać, że pewne przykre wydarzenia nigdy nie miały miejsca w twoim życiu.

Zdałam sobie sprawę, że jesteśmy fachowcami od budowania murów i chowania różnych rzeczy po kątach, udając, że nigdy się nie zdarzyły. Pierwsze osiemnaście lat swojego życia spędziłam w toksycznym środowisku, ale kiedy to sobie uświadomiłam, dalej funkcjonowałam, jakby nic się nie stało. Nikomu nie zdradziłam, jakie tajemnice kryje moje życie osobiste.

Dlaczego nie chcemy wydobywać takich doświadczeń na światło dzienne? Boimy się, co pomyślą ludzie. Boimy się odrzucenia, niezrozumienia albo utraty miłości ze strony bliskich nam osób. Obawiamy się, że gdy poznają prawdę o nas, zmienią o nas zdanie.

Następnym krokiem w kierunku uzdrowienia emocji jest wyznanie win. Myślę, że jest to odpowiedni moment, aby ostatecznie podzielić się z kimś naszą historią. Wyjawienie takich spraw przed drugą osobą może przynieść zdumiewające efekty – ale wybierz mądrze, znajdź taką osobę, o której wiesz, że możesz jej zaufać. Upewnij się, że dzieląc się z kimś swoim życiem, nie zrzucasz po prostu ciężaru ze swoich barków na barki tej osoby. Nie baw się też w archeologa, który próbuje dokopać się do starych ran i krzywd, które już dawno zostały pogrzebane i zapomniane.

Kiedy w końcu zdobyłam się na odwagę i podzieliłam się z kimś tym, co mnie spotkało w dzieciństwie, zaczęłam wściekle trząść się ze strachu. Była to reakcja emocjonalna na te wszystkie rzeczy, które przez długi czas dusiłam w sobie. Kiedy teraz mówię o swojej przeszłości, mam wrażenie, że opowiadam czyjąś historię. Ponieważ moja dusza została uleczona i odnowiona, moja przeszłosć przestała mnie dręczyć.

Ostatecznie będziesz musiał wziąć na siebie odpowiedzialność za własne problemy. Niektórzy twią w sidłach zaprzeczenia, bojąc się, co może się wydarzyć, kiedy inni poznają prawdę. Lecz póki nie przestaną uciekać od przeszłości, nie uwolnią się od niej.

Nikt nie pozbędzie się problemu, jeśli nie przyzna się do jego posiadania. Każdy alkoholik, narkoman czy każda inna osoba, która utraciła kontrolę nad swoim życiem, będzie skazana na cierpienie, dopóki nie zdobędzie się na odwagę, by powiedzieć: „Mam problem i potrzebuję pomocy”.

Choć nasze problemy mogą być wynikiem działania innych osób, które postąpowały wbrew naszej woli, nie usprawiedliwia to pozwalania, by problem istniał dalej, narastał na sile, a nawet przejmował kontrolę nad całym naszym życiem. Nasze przeszłe doświadczenia mogły nas ukształtować, ale nie musimy tacy pozostać. Możemy przejąć inicjatywę, podejmując pozytywne działania – możemy również prosić o pomoc Boga. Czymkolwiek byłby twój problem, zmierz się z nim; rozważ podzielenie się nim z zaufanym przyjacielem, a następnie uuznaj go sam przed sobą.
Staw czoła prawdzie – może stać się początkiem szczęśliwszego życia!

Facebook icon Twitter icon Instagram icon Pinterest icon Google+ icon YouTube icon LinkedIn icon Contact icon