„Niechaj mnie chronią niewinność i prawość, bo w Tobie, Panie, pokładam nadzieję”. Ks. Psalmów 25:21 (BT)
Każdego dnia spotykamy się z dwoma rodzajami wstydu i ważne jest, abyśmy potrafili je od siebie odróżnić. Jeden z nich jest zupełnie normalny i zdrowy. Posługując się przykładem, kiedy zgubię albo zniszczę jakiś przedmiot, należący do innej osoby, czuję z tego powodu niezadowolenie.
Zdrowy wstyd przypomina nam, że jesteśmy niedoskonałymi ludźmi, ze słabościami i ograniczeniami. Przypomina nam również, że bardzo potrzebujemy Boga.
Niestety, jeśli zdrowe poczucie wstydu na tym się nie skończy, wówczas przemieni się w uczucie niezdrowe i jadowite. Jeśli ktoś nie prosi lub nie przyjmuje przebaczenia, wówczas może zacząć sam siebie karać i nienawidzić. Nie marnuj cennego czasu na życie w takim stanie. Pamiętaj o swojej prawowitej pozycji dziecka i dziedzica Bożego (zob. List do Rzymian 8:17). Niezdrowe poczucie wstydu pozbawi cię świadomości twojej prawdziwej tożsamości w Chrystusie, a właściwy wstyd przypomni ci, że bez Niego jesteś nikim. Jeszcze dziś poproś Boga, aby pomógł ci dostrzec różnicę.
Modlitwa
Panie, nie chcę wieść życia naznaczonego piętnem niezdrowego wstydu. Spraw, bym nigdy nie zapomniał, jak bardzo mnie kochasz. Nie muszę się karać, ponieważ Ty mi wybaczyłeś. Amen.